W dniu 19 lutego 2020 roku wczesnym rankiem na szkolnym placu w Kotulinie zebrali się uczniowie klas VI, VII i VIII. Mimo trochę chłodnej i wietrznej pogody wszyscy byli bardzo rozentuzjazmowani, gdyż celem tej niecodziennej zbiórki był wyjazd do Kopalni Soli Bochnia, zamku w Starym Wiśniczu oraz Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. W wycieczce towarzyszyli nam nauczyciele i wychowawcy. Po przeliczeniu wszystkich uczestników, wsiedliśmy do autobusu, zajęliśmy miejsca i wyjechaliśmy z Kotulina.
Podróż upłynęła nam w miłej i wesołej atmosferze. W południe zameldowaliśmy się w pierwszym punkcie naszej wycieczki na Zamku w Starym Wiśniczu. Tę starą XIV -wieczną rezydencję zwiedziliśmy w towarzystwie sympatycznej pani przewodnik, która w niezwykle ciekawy i interesujący sposób przedstawiła nam dzieje nie tylko samej budowli, ale także rodów nią władających. Z jej relacji dowiedzieliśmy, że zamek wybudował Jan Kmita,
a następnymi właścicielami były wielkie magnackie rody Lubomirskich, Potockich
i Zamoyskich. Zaskoczyła nas również informacja, że zamek ma swoje miejsce w tradycji sztuki kulinarnej, gdyż powstała tutaj pierwsza polska książka kucharska. A jeśli chodzi
o samo zwiedzanie, to największe wrażenie zrobiły na nas sala balowa, sala akustyczna oraz sala plafonowa z pozłacanym sufitem. Niezwykle ciekawe były XIX i XX-wieczne meble, narzędzia tortur w podziemiach oraz widok z zamkowej wieży.
Po tak atrakcyjnej wizycie w starym zamku, czekał nas jeszcze nie mniej pasjonujący wieczór. Szybko wsiedliśmy do autokaru i udaliśmy się do Kopalni Soli w Bochni. O godz. 16.30 zajmowaliśmy miejsca w kopalnianej windzie i zjeżdżaliśmy głęboko pod ziemię. Tu już na początku przetestowana została nasza sprawność fizyczna, bo musieliśmy pokonać ponad 300 schodów w dół. Udaliśmy się do kopalnianej komory, przeznaczonej na nasz nocleg, gdzie pozostawiliśmy nasze bagaże, a następnie wyruszyliśmy zwiedzać najstarsze i najpiękniejsze wyrobiska kopalni. I ponownie 300 schodów, tym razem wspinaczka do góry. Kopalnię wizytowaliśmy na trzy sposoby: pieszo, kolejką górniczą i łodziami. Historię i aktualności o kopalni, bez zanudzania, a wręcz porywająco przedstawił nam wspaniały przewodnik. Wyjaśnił nam m. in. dlaczego Kopalnia Soli w Bochni wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zobaczyliśmy narzędzia i urządzenia górnicze, rzeźby solne oraz unikatowe komory solne, a w jednej z komór zwanej komorą Ważyn zjedliśmy pyszną obiadokolację. Niezwykłe wrażenie robiły urokliwe kaplice wykute w soli, na czele z kaplicą św. Kingi, patronki górników solnych. Odbyliśmy również niezwykle ekscytującą podróż
w czasie, dzięki podziemnej ekspozycji multimedialnej. Przedstawione dzieje górnictwa solnego stanowiły niecodzienną lekcję historii. W ramach rozrywki na podziemnym boisku zagraliśmy w piłkę nożną i koszykówkę. Po tak wyjątkowym, ale i pełnym wysiłku dniu nie pozostało nam nic innego jak udać się do podziemnej sypialni i wypocząć.
Następnego dnia zjedliśmy śniadanie i opuściliśmy kopalnię. Celem naszej dalszej podróży był były nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau. Po przybyciu na miejsce zobaczyliśmy bramę obozu z charakterystycznym napisem „Arbeit macht frei”. Przed wejściem na teren muzeum zostaliśmy poddani dokładnej kontroli i nie mogliśmy wnieść naszych plecaków. Po przekroczeniu bramy obejrzeliśmy kilkuminutowy, ukazujący „piekło” tamtych czasów, film. Już po krótkim seansie wszyscy byli bardzo wstrząśnięci. W dalszej kolejności przewodnik pokazał na bloki i budynki obozowe, a także komory gazowe, w których ginęli ludzie oraz opowiedział historię obozu. Widzieliśmy przerażające zdjęcia więźniów obozu, a także ich przedmioty codziennego użytku takie jak okulary, buty, ubrania, torby i inne. Wizyta w obozach Auschwitz oraz Birkenau była dla nas niezwykle przygnębiająca a zarazem poruszająca.
Po zwiedzeniu muzeum w Oświęcimiu nadszedł czas wyjazdu do domu. W podróży powrotnej „zahaczyliśmy” jeszcze o Mc Donald’s , co już jest niemal tradycją każdej wycieczki. Natomiast Pani Dyrektor z okazji „tłustego czwartku” poczęstowała nas smakowitymi pączkami. W autobusie było bardzo gwarnie, gdyż wszyscy komentowali wycieczkę, która sprawiła nam wiele frajdy i przyjemności, a jednocześnie z powodu wizyty w obozie koncentracyjnym wprowadziła w zadumę.